niedziela, 18 listopada 2012

"Thorgal: Dziecko z gwiazd", Amelie Sarn.

Pamiętacie lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte? Czasy, w których Internet był niespotykany w polskich miastach, a telefonów komórkowych nie widywało się wcale? Ja byłem wtedy dzieciakiem ganiającym niemal całymi dniami poza domem, z wyjątkiem tych chwil, kiedy zafascynowany czytałem kolejną książkę wypożyczoną z biblioteki lub kupiony w kiosku komiks. Te ostatnie uwielbiałem czytać, a potem kopiować z nich poszczególne obrazki moich ulubionych rysowników, między innymi Simona Bisleya i Briana Bollanda. 

Komiksy wydawane były wtedy nakładem takich wydawnictw jak TM – Semic, Komiks czy Egmont. Już chyba zawsze będę pamiętał niesamowite przygody Rorka, Funky Kovala, Batmana czy nieposkromionego Lobo. Nie zapomnę również Thorgala, stworzonego przez naszego rodzimego twórcę Grzegorza Rosińskiego i Jeana Van Hamme. 

Teraz, dwie dekady później, spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Otrzymałem w prezencie wydaną przez Egmont książkę, opowiadającą o początkach przygód jednego z bohaterów mojego dzieciństwa. 

więcej na: 
http://www.literatura.unreal-fantasy.pl/951/a/Thorgal_Dziecko_z_gwiazd_Amelie_Sarn_recenzja.html