poniedziałek, 24 lutego 2014

"Zaginiona królowa Egiptu", Nick Drake


Akcja powieści kryminalnej może rozgrywać się w każdym przedziale czasowym. Czy będzie to odległa przyszłość czy przeszłość, czy autor przeniesie nas w mroki średniowiecza, czy do czasów Imperium Rzymskiego, dobrze umotywowane morderstwo, spisek lub po prostu poszukiwanie sprawcy zbrodni potrafią wciągnąć czytelnika. Nick Drake natomiast przenosi nas do krainy Nilu, w pierwszym tomie trylogii rozpoczynając poszukiwania zaginionej królowej Egiptu, sławnej po dziś dzień Nefretete.

            Nick Drake, jak sam pisze we wstępie, napisał książkę, która jest próbą wyjaśnienia, kiedy i dlaczego zniknęła Nefretete, ukochana króla Echnatona. Wydarzenia rozgrywają się w dwunastym roku panowania tego władcy, a ich pierwszoplanową postacią jest Rahotep, najmłodszy główny detektyw oddziału tebańskich Medżaj, sił policyjnych. Wezwany do miasta Achetaton, w którym mieści się Wielki Pałac pary królewskiej, pozostawia w Tebach swoją żonę Tanefert i trzy córki. Prowadzi zapiski od dnia wyjazdu, pełne dygresji, refleksji i obserwacji wszystkiego, co go otacza.

            Już na samym początku podróży zadanie Rahotepa napotyka przeszkody. Nocą na statek, którym płynie z Teb do Achetatonu, spada płonąca strzała. Załodze statku udaje się szybko ugasić pożar, jednak od tego momentu ludzie ci nieprzychylnie spoglądają na tebańskiego śledczego, słusznie obwiniając go o ten niespodziewany atak. Gdy Rahotep dociera do celu, udaje się do Machu, szefa policji. Tutaj również spotyka się z wrogością, a dodatkowo Machu przydziela mu dwóch oficerów, by ci mieli na niego nieustannie oko. Nie jest zadowolony, iż to obcego spoza miasta, Rahotepa, wybrano do poprowadzenia śledztwa w sprawie zaginionej królowej.

            Krótko po przyjeździe Rahotep zostaje wezwany do samego króla Echatona. Ten daje mu zaledwie dziesięć dni na odnalezienie Nefretete, gdyż po tym czasie odbędzie się w mieście festiwal inauguracji stolicy. Jeśli mu się nie uda, król obiecuje zabić Rahotepa oraz jego rodzinę.

            Tebański detektyw jest postacią bardzo spostrzegawczą. Jego oczom nic nie umyka, a umysł ma jasny i sprawny. Wyciąga wnioski ze swoich obserwacji, a te są niezwykle dokładne: przygląda się otoczeniu z wyjątkową pieczołowitością, bardzo dokładnie opisując szczegóły, interpretując zachowania ludzi, z którymi rozmawia, i zadając ciągle kolejne pytania. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że czas dany mu przez króla Echnatona szybko ucieka, że dla niego oraz jego rodziny pozostało go już bardzo niewiele.

            Widać wyraźnie, że Nick Drake dobrze przygotował się do napisania Zaginionej królowej Egiptu. Książka obfituje w dokładne opisy życia mieszkańców Achetatonu, bogato przedstawione relacje z odwiedzanych przez Rahotepa miejsc, dobrze oddaje system, według którego żyje społeczność państwa. Tworzą ją ludzie z krwi i kości, ze swoimi wadami i zaletami, ambicjami i celami. Wszystkie elementy składają się na bardzo autentyczny obraz dawnego Egiptu, co trzeba uznać za spory plus powieści. Stanowią ciekawe i oryginalne tło dla śledztwa prowadzonego przez Rahotepa, w efekcie tworząc kryminał intrygujący i zdecydowanie warty przeczytania. Pierwsza część trylogii Nicka Drake zapowiada obiecującą całość, polecam więc Zaginioną królową Egiptu, zwłaszcza tym z Was, którzy mają ochotę sięgnąć po lekturę niestereotypową, napisaną sprawnie i bogatym językiem.

Recenzja napisana dla portalu: