niedziela, 4 października 2015

"Straszne zamczysko", Elżbieta Gros


Autor: Elżbieta Gros
Tytuł oryginału: Straszne zamczysko
Seria:
Gatunek: thriller/ sensacja/ kryminał
Język oryginału:
Przekład:
Liczba stron: 436
Wymiary: 148x210 mm
ISBN: 978-83-63783-87-7
Wydawca: Goneta.net
Oprawa: miękka
Miejsce wydania: Warszawa
Ocena: 3/ 6

Drukowanych książek wydawnictwo Goneta.net nie ma jeszcze w swej ofercie zbyt wielu, ale bez wątpienia można zauważyć, że z czasem przybywa ich coraz więcej. Sam stałem się posiadaczem trzech, a nawet czterech z nich, między innymi Strasznego zamczyska napisanego przez panią Elżbietę Gros.

Nie znając wcześniej wydanych przez to wydawnictwo drukowanych książek, zaraz po otrzymaniu paczki przyjrzałem się Strasznemu zamczysku. I muszę przyznać, że powieść prezentuje się wyjątkowo elegancko ze swoją błyszczącą okładką, białym papierem stronic i charakterystycznym dla Gonety tyłem okładki, który jest cechą łączącą wszystkie wydane przez to wydawnictwo drukowane książki. Słowem, pierwsze wrażenie było jak najbardziej pozytywne: książka cieszy oczy swym wyglądem.

Zabrawszy się za lekturę zamieszczonego w niej tekstu stwierdziłem, że dość duża czcionka, jaką zastosowano przy składzie, jest kolejnym plusem Strasznego zamczyska – powieść czyta się niezwykle wygodnie i szybko, a starszym czytelnikom przypomną się bez wątpienia książki wydawane niegdyś przez wydawnictwo Duże litery, takie jak na przykład Kraina chichów Johnatana Carrolla.

Opisawszy jej wygląd zewnętrzny, możemy skupić się teraz na zawartości książki. Straszne zamczysko stanowi połączenie powieści grozy z kryminałem i nie ma co ukrywać, że taka mieszanka często skutkuje naprawdę ciekawym efektem. Tutaj mamy do czynienia z pałacem wymagającym solidnego remontu, otoczonym przez park zarośnięty i niemalże zapomniany. Zamek jest zamieszkały przez rodzinę Roberta Grabskiego, syna seniora rodu, który wraca do naznaczonej znakiem czasu gotyckiej budowli, do żony i córki. Już od samego przyjazdu Roberta do zamku zaczynają dziać się dziwne rzeczy: pojawiają się zjawy, dziwne, przyprawiające o ciarki odgłosy, i – wreszcie – nagła śmierć chłopca Bobusia, który wypada przez otwór w zamkniętej na klucz wieży.

To jednak zaledwie początek. Niedługo potem umiera także matka Bobusia, Teresa, a wezwany do zamku doktor Rudzki odkrywa, że obojgu podano silnie działającą truciznę. A skoro doszło do morderstwa, należy powiadomić policję, czyli do zamczyska przyjeżdża inspektor Wolski, jego zastępca Dariusz Raczyński oraz technicy. Jak to zwykle w kryminałach bywa, inspektor szybko zaczyna przesłuchania mieszkańców starego zamku.

Tak też z grubsza wygląda fabuła Starego zamczyska. Już na pierwszy rzut oka widać, że autorka nie zaserwowała czytelnikowi szczególnie oryginalnej powieści, bo wszystko to już gdzieś było. Mimo to czyta się tę książkę szybko i dość przyjemnie, a jeszcze przyjemniej byłoby, gdyby autorka więcej pracy włożyła w dialogi, które rażą – trzeba to niestety powiedzieć – sztywnością i wyjątkowym brakiem autentyzmu. Także zachowanie poszczególnych bohaterów może miejscami budzić uśmieszek politowania czy nawet dwa, ale tym, co najbardziej rzuca się w oczy, jest brak umiejętności w kwestii stopniowania napięcia. Zamiast powoli rozwijać sytuację – jak to zwykle bywało w klasycznych opowieściach grozy – czyli przedstawić najpierw bohaterów, potem ich wzajemne relacje, a następnie przechodzić do tej czy tamtej zjawy – pomalutku i spokojnie – pani Elżbieta rzuca w czytelnika tym i tamtym zdarzeniem, sprawiając wrażenie, jakby poszczególne, zachodzące w fabule epizody pojawiały się przypadkowo, nie do końca konsekwentnie przemyślane.

Inną sprawą jest fakt, że Stare zamczysko wymagało surowszej korekty niż ta, która miała miejsce. Styl pisania autorki może pozostawiać wiele do życzenia, a szyk co poniektórych zdań i literówki tu i ówdzie odbijają się na ostatecznej czytelniczej ocenie. Sama korekta to oczywiście za mało, by nadać przeciętnej książce rysów dobrze napisanej powieści – Stare zamczysko właśnie taką przeciętną powieścią jest; książką, która swą zawartością zadowoli tylko tych mało wymagających czytelników.